Od wielkoformatowych płócien Julie Mehretu przez subtelne monotypie Marii Jaremy po monumentalną instalację Minh Lan Tran, stworzoną z myślą o schodach Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Wszystkie trzy artystki rozpuszczają stałe formy, przekształcając malarstwo w przestrzeń czasową i performatywną — odzyskując dla abstrakcji to, co najbardziej polityczne. Te trzy spojrzenia na sztukę abstrakcji to jednocześnie trzy sposoby uwrażliwiania widzek i widzów na plastyczność sztuki.

















