Film

Żona dla zuchwałych

Chłopak i dziewczyna mocno przytuleni do siebie na tle żółtych kwiatów

Można się spierać o to, czy Żonę dla zuchwałych w ogóle uznawać za musical. Można, ale to źle zadane pytanie – bo jeśli traktować ten gatunek sztywno, to wiele kultowych pozycji wypadłoby poza jego orbitę. Warto więc po prostu odrzucić dogmaty i spojrzeć na słynne widowisko Bollywoodu jak na musical z twistem – a wtedy otworzą się przed nami wrota przyjemności.

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy Meg Ryan i Tom Hanks nie mogli spokojnie spać w Seattle, Shah Rukh Khan i Kajol, gwiazdy Żony dla zuchwałych, przeżywają młodzieńczy romans, któremu na drodze stoi Tradycja przez wielkie „T”. Film Adityi Chopry łączy w sobie staroświeckie dylematy z nowoczesną opowieścią o młodym pokoleniu – z jednej strony proponuje klasyczną indyjską opowieść o miłości niemożliwej ubraną w barwny (och, jak barwny!) sztafaż, z drugiej: wysyła swoich bohaterów w studencką podróż po Europie i daje im współczesną wrażliwość. Zakochani (a wraz z nimi reżyser) patrzą na Europę i jest to wizja prawdziwie dzika: rodem ze straganowych pocztówek, z przegięciem, jakie do kina może wnieść stereotyp.

Efektem jest prawdziwie świeży misz-masz, któremu zawdzięczamy Shah Rukh Khana jako lowelasa (ta rola stanowiła wyłom w jego dotychczasowym, gangsterskim emploi) i eteryczną Kajol. Ta para na dobre zawładnęła sercami publiczności na świecie w rytm znakomitych przebojów, których słów zupełnie nie trzeba rozumieć.

Patrycja Mucha

Home|Program|
Żona dla zuchwałych