Człowiek do wszystkiego

Człowiek do wszystkiego to najnowszy film Anki i Wilhelma Sasnalów. Scenariusz filmu powstał na podstawie powieści szwajcarskiego pisarza Roberta Walsera „Willa pod Gwiazdą Wieczorną” (w nowym wydaniu „Człowiek do wszystkiego”). Film miał swoją premierę na 54. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Rotterdamie, był również prezentowany podczas 25. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty we Wrocławiu.
Opis filmu:
Joseph Marti (Piotr Trojan) pracuje jako anonimowy introligator. Wyróżnia go dopiero błąd – źle sklejona książka, którą nadzorca wpycha mu w twarz. To dla Josepha moment przełomowy – zrzuca fartuch i odchodzi. Ma jednak wrażenie, że ani jego obecność tam, ani jego odejście nie mają znaczenia. Nie jest istotny też czas, który ze współczesności zamienia się w przeszłość.
Joseph trafia do podmiejskiej willi z początku XX wieku, gdzie obejmuje posadę asystenta inżyniera-wynalazcy Toblera (Andrzej Konopka). Powoli staje się tam człowiekiem do wszystkiego: prowadzi rachunki, korespondencję, jest powiernikiem Pani domu (Agnieszka Żulewska). Posłusznie wypełnia wszystkie polecenia.
Spełnienie ambicji Toblera wydają się coraz bardziej odległym marzeniem. Sytuacja finansowa rodziny staje się dramatyczna. Wobec narastającego napięcia w małżeństwie Toblerów, a także aktów przemocy, Joseph postanawia odejść.
Film wyróżnia się wyrazistą estetyką obrazu, kamera prowadzona przez Sasnala ukazuje intensywny, zawieszony między snem a jawą świat z malarskim rozmachem. Atmosferę absurdalnej beznadziei wzmacnia warstwa dźwiękowa filmu, pulsująca, anachroniczna i pełna emocji.
Wilhelm Sasnal o filmie:
„Po raz kolejny okazuje się, że światem wciąż rządzą te same mechanizmy. Aby pokazać ich niezmienność postanowiliśmy wyciągnąć głównego bohatera ze współczesności i osadzić go w rzeczywistości przełomu XIX i XX wieku. Niezależnie od epoki, Joseph zmaga się z tymi samymi obawami, niepewnością dotyczącą pracy i przyszłości. Ten sam strach był zresztą udziałem samego pisarza Roberta Walsera, który do zakładu psychiatrycznego trafił w wyniku ostrego stanu lękowego, niepokoju i omamów, podczas których słyszał obce głosy wytykające mu lenistwo. Również dzisiaj coraz większe grupy społeczne pozbawione są stabilnego zatrudnienia, a zjawisko prekariatu stawia nowe wyzwania zarówno przed jednostką jak i całym społeczeństwem”