Kobieta, afekt i pragnienie we współczesnym malarstwie

  • Kobieta, afekt i pragnienie we współczesnym malarstwie

Publikacja „Kobieta, afekt i pragnienie we współczesnym malarstwie” towarzyszy wystawie „Farba znaczy krew. Kobieta, afekt i pragnienie we współczesnym malarstwie” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w dniach 7.06–11.08.2019.

Książka składa się z eseju kuratorki, Natalii Sielewicz, pięciu tekstów literackich inspirowanych malarstwem prezentowanym na wystawie lub odnoszących się do niego w sposób metaforyczny, a także z biogramów pięćdziesięciu artystek, zaproszonych do zaprezentowania swoich prac w ramach wystawy.

Katalog jest zarówno uzupełnieniem koncepcji kuratorskiej, jak również rodzajem albumu i przewodnika po współczesnym malarstwie kobiet. Teksty literackie w niej zawarte otwierają nowe pola interpretacji prac prezentowanych na wystawie i stanowią punkt wyjścia do refleksji nad tytułowymi: kobietą, afektem i pragnieniem w malarstwie. Bogactwo reprodukcji i towarzyszące im biogramy, w których autorki zawarły zwięzłe wprowadzenia do twórczości artystek, są natomiast merytorycznym dopełnieniem wystawy „Farba znaczy krew. Kobieta, afekt i pragnienie we współczesnym malarstwie”.

SPIS TREŚCI DO WGLĄDU

Fragment eseju Natalii Sielewicz „Rozpruwaczki. Kobieta, afekt i pragnienie, między figuracją a abstrakcją”:

 „Wszyscy wiedzą, jak brzmi skarga kobiet: «kobiety żyją dla miłości i z powodu tej miłości muszą dawać z siebie wszystko»”. Od tych, dość pesymistycznych, słów badaczka i teoretyczka afektu Lauren Berlant rozpoczyna swoją książkę „The Female Complaint: The Unfinished Business of Sentimentality in American Culture” (Kobieca skarga. Niedokończona sprawa sentymentalności w kulturze amerykańskiej). Autorka zwraca w niej uwagę na przestrzeń, jaką we współczesnej popkulturze i życiu społecznym wypełniają gorycz i cichy odwet kobiet, które przeżyły zawód miłosny. Berlant analizuje m.in. programy telewizyjne i popularne poradniki, takie jak „The Bitch in the House” (Suka w domu), „The Bride Stripped Bare” (Panna młoda rozebrana), „Are Men Necessary?” (Czy mężczyźni są potrzebni?). W odpowiedzi na lęki i zranione serca kobiet, kapitalizm zagospodarował rynek, proponując wspólne zarządzanie rozczarowaniem i uczestnictwo w masowej „publicznej intymności”. Autorka rozumie w ten sposób poczucie przynależności oparte na wspólnej walce o przetrwanie i ciągłym doskonaleniu życia uczuciowego, za którym stoi terror romantycznej miłości (koniecznie odwzajemnionej!) jako jedynej drogi do szczęścia. Badaczka dowodzi jednak, że podszyte sentymentalnością i kobiecą vendettą tytuły nie tylko powstrzymują alternatywne scenariusze lepszego życia, a przede wszystkim produkują normy kobiet snujących owe marzenia, tj. w znacznej mierze uprzywilejowanych, białych i heteroseksualnych podmiotek. Jeśli faktycznie wszyscy i wszystkie, „żyjemy dla miłości”, to czy ta w rezultacie nie ogranicza naszej politycznej wyobraźni i nieuchronnie nie prowadzi do doświadczania dominacji: nie tylko w planie osobistym, ale też w kontekście rasy, płci, religii czy przynależności do grup zmarginalizowanych?

Kiedy rozpoczynałam pracę nad wystawą „Farba znaczy krew. Kobieta, afekt i pragnienie we współczesnym malarstwie”, zadałam sobie pytanie: czy moją praktykę kuratorską napędza feminist rage, czy raczej feminine rage, by posłużyć się dychotomią proponowaną przez Berlant? Czy gniew kobiety i gniew feministki mogą być w ogóle rozłączne? Jak, jako kobieta, odnajduję się w świecie sentymentalnych fantazji i osobistych rozczarowań, które determinują moją codzienność? 

Sięgałam wówczas często do obrazu znalezionego w internecie. Był to autoportret holenderskiej malarki Marlene Dumas zatytułowany „Od Ofelii do Meduzy” (2005). Obraz znakomicie oddawał stanowisko artystki, która w jednym z wywiadów wyznała, że jej intensywne, afektywne malarstwo sytuuje się między pornograficznym pragnieniem, by odsłonić wszystko a erotyczną potrzebą kamuflażu. W swojej twórczości Dumas wielokrotnie wchodziła w dialog z męskocentryczną tradycją malarstwa zachodniego, płynnie przechodząc od tego, co erotyczne aż po pornografię, nie tylko w tematyce płótna, ale w sposobie reprezentacji i konfiguracji spojrzenia odbiorcy.

Zobacz także:

Wystawa i inne wydarzenia towarzyszące:

Cykl Oprowadzania i warsztaty w Polskim Języku Migowymw 2019
Cykl Oprowadzania z audiodeskrypcjąw 2019
Cykl Zmysło-dzielniaWarsztaty tworzenia pomocy dotykowych do wystaw MUZEUM nad Wisłą
Wybrzeże Kościuszkowskie 22 (Skwer Kpt. S. Skibniewskiego "Cubryny"), Warszawa
Cykl Warsztaty dostosowane do potrzeb osób ze spektrum autyzmuw 2019

Wystawa i inne archiwalne wydarzenia towarzyszące:

19:00 Wernisaż Otwarcie wystawy„Farba znaczy krew. Kobieta, afekt i pragnienie we współczesnym malarstwie” MUZEUM nad Wisłą
Wybrzeże Kościuszkowskie 22 (Skwer Kpt. S. Skibniewskiego "Cubryny"), Warszawa
12:00 Warsztaty Czy barwa ma emocje?Warsztaty rodzinne MUZEUM nad Wisłą
Wybrzeże Kościuszkowskie 22 (Skwer Kpt. S. Skibniewskiego "Cubryny"), Warszawa
14:00 Oprowadzanie Katarzyna Kukuła i Paulina Ołowska oprowadzają po wystawie„Farba znaczy krew. Kobieta, afekt i pragnienie we współczesnym malarstwie” MUZEUM nad Wisłą
Wybrzeże Kościuszkowskie 22 (Skwer Kpt. S. Skibniewskiego "Cubryny"), Warszawa
12:00 Oprowadzanie Oprowadzanie kuratorskie po wystawie„Farba znaczy krew. Kobieta, afekt i pragnienie we współczesnym malarstwie” MUZEUM nad Wisłą
Wybrzeże Kościuszkowskie 22 (Skwer Kpt. S. Skibniewskiego "Cubryny"), Warszawa
14:00 Oprowadzanie Oprowadzanie po wystawie„Farba znaczy krew. Kobieta, afekt i pragnienie we współczesnym malarstwie”. MUZEUM nad Wisłą
Wybrzeże Kościuszkowskie 22 (Skwer Kpt. S. Skibniewskiego "Cubryny"), Warszawa