Retrospektywa Jill Godmilow
"Ogień nie do ugaszenia", „Czego uczy Farocki”, „Roy Cohn/Jack Smith”

  • Retrospektywa Jill Godmilow
    Ron Vawter jako Roy Cohn, kadr z filmu "Roy Cohn/Jack Smith" (1995)
, dzięki uprzejmości reżyserki

Legenda amerykańskiego niezależnego kina dokumentalnego Jill Godmilow po raz pierwszy pokaże swoje najważniejsze filmy w Polsce. Kwietniową retrospektywę otworzy spóźniona o przeszło 
30 lat polska premiera jej niezwykłego, eksperymentalnego filmu poświęconego „Solidarności” - „Daleko od Polski” (1984).


Program
 26 kwietnia 2015
17.30 - „Ogień nie do ugaszenia” (1969), reż. Harun Farocki 

18.00 - „Czego uczy Farocki” (1998)

19.00 - „Roy Cohn/Jack Smith” (1995)


Po projekcji dyskusja o eksperymencie zaangażowanym z udziałem Jill Godmilow, Magdaleny Mosiewicz i Jakuba Mikurdy
.

Jill Godmilow to amerykańska reżyserka filmów niezależnych. Była nominowana do Oscara za film dokumentalny „Antonia: Portret kobiety” (1974) o Antonii Brico - pierwszej kobiecie-dyrygentce w historii, wygrała festiwal filmowy w Sundance filmem fabularnym „Czekając na księżyc” (1987) o związku Gertudy Stein i Alice B. Toklas. Jest wybitną teoretyczką gatunku non-fiction, obecnie profesor emerita wydziału Filmu, Telewizji i Teatru University of Notre Dame. Będzie to pierwsza wizyta reżyserki w Polsce po ponad trzech dekadach nieobecności.

Jill Godmilow przyjechała do Polski w 1980 roku, by kręcić swój film „Z Jerzym  Grotowskim. Nienadówka”. Rok później sfilmowała jeden z jego parateatralnych eksperymentów, udokumentowany w filmie „Czuwanie”. Już w czasie sierpniowych strajków zrodził się pomysł nakręcenia filmu o Solidarności. Jednak gdy w Nowym Jorku udało jej się zorganizować ekipę filmową i pieniądze na produkcję, ówczesne polskie władze odmówiły jej wizy wjazdowej. Nie zrażona tym, swój film o Solidarności nakręciła  w Nowym Jorku.

W ten sposób powstał jeden z najbardziej nowatorskich formalnie dokumentów w historii, łączący wiele gatunków i chwytów filmowych: paradokument z sitcomem, melodramat z komentarzem ekspertów, inscenizację (reenactment) z materiałem znalezionym (found footage). Tematem filmu było w istocie pytanie o to, na czym polega zaangażowanie artysty, na ile może on wiernie reprezentować rzeczywistość i czy w  ogóle istnieje jedna, obiektywna historia „Solidarności”? Jest wręcz niebywałe, że tak niezwykły film przez 30 lat żył własnym festiwalowym i akademickim życiem poza Polską i nigdy nie został zaprezentowany polskiej publiczności.

Polityczne zaangażowanie, performatywny wymiar sztuki i działalności publicznej 
oraz kwestia płci to najważniejsze motywy twórczości Jill Godmilow. W ramach retrospektywy, oprócz trzech  wspomnianych filmów, pokażemy także: „Czego uczy Farocki” (1998) - odtworzenie filmu „Ogień nie do ugaszenia” Haruna Farockiego z 1967 roku oraz „Roy Cohn/Jack Smith” (1994) – reinterpretację performansu Rona Vawtera, który mistrzowsko wcielił się w postacie dwóch skrajnie różnych homoseksualistów – republikańskiego prawnika Roya Cohna i performera-filmowca Jacka Smitha. Przez trzy dni przeglądu po zakończeniu projekcji zapraszamy na spotkania tematyczne z udziałem reżyserki i zaproszonych gości.




„Czego uczy Farocki” Jill Godmilow to, jak sama mówi, „dokładna replika” filmu „Ogień nie do ugaszenia” Haruna Farockiego z 1969 roku - paradokumentu opowiadającego o produkcji napalmu na potrzeby wojny w Wietnamie. Ten niemiecki film, wskazujący na udział amerykańskich naukowców i przemysłu chemicznego w zbrodniach wojennych, do lat 90. nie został nigdy pokazany w USA. W nowej wersji Amerykanów grają Amerykanie, a całość nakręcona jest w kolorze, w stylu epoki lat 60. Poruszona etycznym wymiarem strategii reżyserskiej, oryginalnością formy i aktualnością filmu Farockiego, Godmilow ze swojego remake’u uczyniła manifest nowego kina zaangażowanego. Projekcję filmu poprzedzi pokaz oryginalnej wersji z 1969 roku.


„Roy Cohn/Jack Smith” to jedno z najbardziej spektakularnych dzieł w historii filmu, traktujących o performatywnym wymiarze płci. Film zestawia dokumentacje występów amerykańskiego aktora Rona Vawtera, który wcielił się w role „dwóch gejów, nie mających ze sobą nic wspólnego” – republikańskiego prawnika Roya Cohna i filmowca-performera Jacka Smitha. Choć jeden przez całe życie ukrywał się i zwalczał ruchy LGBT, a drugi ze swej tożsamości seksualnej uczynił tworzywo swojej sztuki, ten filmowy dyptyk w niezwykły sposób pokazuje że polityka, tak samo jak teatr, jest sceną, na której konstruowana i odgrywana jest tożsamość i płeć. Cohna i Smitha nie łączyło nic poza homoseksualnością i chorobą – obaj zmarli z powodu AIDS. Ron Vawter także umarł na AIDS, sześć miesięcy po nakręceniu filmu. 


Zobacz także: